Co zamiast postanowień? Czego naprawdę potrzebują dzieci na początku roku

Początek stycznia. Dorośli otwierają nowe kalendarze, zakładają nowe aplikacje, planują „nowe ja”. Chcemy biegać, zdrowo jeść, nie krzyczeć na dzieci, wcześniej chodzić spać, być bardziej cierpliwi. I często – już w połowie miesiąca – dopada nas rozczarowanie.

Dzieci w postanowieniach noworocznych dorosłych

A dzieci? One nie składają noworocznych deklaracji. Ale widzą. Czują napięcie. Obserwują dorosłych, którzy z jednej strony chcą lepiej, a z drugiej – bywają bardziej spięci niż zwykle.

W Łódzkim Centrum Psychoterapii często słyszymy od rodziców:
„Chcę, żeby ten rok był inny.”
„Chcę być lepszym rodzicem.”
„Chcę naprawić relację z moim dzieckiem.”

I to są piękne postanowienia. Przy okazji ich stawiania warto zadać sobie pytanie: co zamiast postanowień będzie naprawdę pomocne? Dla Ciebie i dla Twojego dziecka?

Dzieci nie potrzebują „lepszych” rodziców. Potrzebują obecnych.

Wielu rodziców wchodzi w nowy rok z ogromnym bagażem: wyrzutów sumienia, poczucia winy i porównań. Tymczasem dziecko nie czeka na „idealną wersję” mamy czy taty. Dziecko czeka na to, żeby rodzic zatrzymał się, zauważył i był blisko.

Zamiast więc stawiać sobie listę postanowień noworocznych, które kończą się frustracją, warto zapytać „Co mogę zrobić dziś, żeby moje dziecko poczuło się ważne?”
Może to będzie 10 minut wspólnej gry. Może jedno pytanie zadane wieczorem. Może nawet zwykły gest: „Widzę, że Ci trudno. Chcesz się przytulić?”

„Chcę być cierpliwszy” vs. „Chcę zrozumieć, co wywołuje moją złość”

Rodzice często zakładają, że nowy rok to dobry moment na zmianę siebie. I mają rację. Ale jeśli te zmiany wynikają z presji, a nie z wewnętrznego zrozumienia — trudno będzie je utrzymać.

Zamiast postanowienia: „Nie będę się denerwować”, zapytaj:
– Co mnie wyprowadza z równowagi?
– Czy mam przestrzeń, by zadbać o siebie?
– Czy rozumiem, dlaczego moje dziecko tak się zachowuje?

To są pytania, które naprawdę prowadzą do zmiany. Bo nie są życzeniami, a początkiem procesu.

Co zamiast postanowień? Bliskość, akceptacja, zrozumienie

Zamiast tworzyć listę postanowień noworocznych, możesz dać sobie i dziecku coś dużo cenniejszego.

  • Rutynę, która daje bezpieczeństwo. Codzienna rodzinna kolacja, wspólny wieczór, krótka rozmowa.
  • Uważność. Kiedy dziecko mówi – słuchasz. Kiedy milczy – dajesz przestrzeń.
  • Zgody na emocje. Smutek, złość, frustracja – to też część codzienności.
  • Ciekawość zamiast oceny. Zamiast: „Znowu to zrobiłeś!”, może: „Co się wydarzyło, że tak zareagowałeś?”

To drobne rzeczy, które budują wielką zmianę. Taką, która nie skończy się w trzecim tygodniu stycznia.

A jeśli nie wiesz, od czego zacząć?

Nowy rok to świetny moment, by poszukać wsparcia. Nie dlatego, że coś jest „nie tak”. Ale dlatego, że chcesz świadomie budować relację. Czasem potrzeba tylko jednej rozmowy, by spojrzeć inaczej – na dziecko, na siebie i na rodzinę.

W Łódzkim Centrum Psychoterapii pomagamy rodzicom w budowaniu relacji, które przetrwają nie tylko styczeń, ale całe lata. Pracujemy z emocjami, trudnościami wychowawczymi, komunikacją i wspieraniem dzieci w ich codziennych wyzwaniach.

Zapisz Was na konsultację psychologiczną w Łódzkim Centrum Psychoterapii

Czasem najważniejsze postanowienie to: „Zrobię ten pierwszy krok”.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry