Styczeń – miesiąc, który dla wielu kojarzy się z czystą kartką, nowymi możliwościami, „dobrym startem”. Jednocześnie dla części dzieci i nastolatków to nie początek, a raczej punkt przeciążenia. Zmęczenie po intensywnym grudniu, napięcia rodzinne, powrót do szkoły po przerwie, presja ocen, oczekiwań i nadchodzących zmian.
Styczniowy kryzys psychologiczny zamiast ekscytacji nowym rokiem
W gabinetach psychoterapeutycznych często obserwujemy to właśnie teraz – styczniowy kryzys psychiczny u młodych ludzi. I nie chodzi tylko o poważne diagnozy czy długotrwałe trudności. Czasem jest to nagłe pogorszenie nastroju, wybuchy złości, wycofanie, lęki, trudności ze snem, odmowa chodzenia do szkoły czy obniżona motywacja.
Rodzic zadaje sobie pytanie: „Przecież miało być lepiej. Odpoczęliśmy. Co się dzieje?” I to pytanie jest bardzo ważne. Bo kryzys dzieci często nie wynika z braku dobrej woli, tylko z przeciążenia, którego nie potrafią nazwać.
Dlaczego styczeń to taki trudny czas dla dzieci i nastolatków?
Przerwana ciągłość
Święta, ferie, inny rytm dnia – a potem gwałtowny powrót do obowiązków. Ciało i emocje nie nadążają.
Niewypowiedziane oczekiwania
Rodzice chcą „dobrego startu”, nauczyciele mówią o ważnych ocenach, a nastolatkowie sami narzucają sobie cele. Brakuje przestrzeni na to, by zapytać: „A co czujesz?”
Stare tematy wracają ze zdwojoną siłą
Jeśli dziecko zmagało się wcześniej z lękiem, trudnościami relacyjnymi lub zaburzeniami nastroju – nowy rok ich nie usuwa. Czasem je nawet potęguje.
Jak rozpoznać, że Twoje dziecko przeżywa kryzys psychiczny?
- Dziecko jest znacznie bardziej drażliwe lub apatyczne niż zwykle.
- Pojawiają się objawy somatyczne: bóle brzucha, głowy, mdłości – bez fizycznej przyczyny.
- Młody człowiek wycofuje się z kontaktów z rówieśnikami.
- Mówi, że „nic nie ma sensu”, „jest do niczego”, „wszyscy mają dość”.
- Zaczyna unikać szkoły lub nie jest w stanie się w niej odnaleźć.
To mogą być sygnały kryzysu dzieci – nie zawsze bardzo dramatyczne, ale warte zauważenia. Czasem to właśnie styczniowy moment, w którym pęka cienka granica odporności.
Co możesz zrobić jako rodzic?
Najważniejsze: nie bagatelizuj i nie przeciągaj w nieskończoność „obserwowania”. Zamiast pytać: „Może mu przejdzie?” – zapytaj: „Czy mogę mu pomóc wcześniej, zanim będzie gorzej?”
Dzieci i nastolatkowie często nie powiedzą wprost: „Potrzebuję wsparcia psychologa”. Ale pokażą to zachowaniem, ciałem, milczeniem lub buntem.
Czasem wystarczy jedna konsultacja psychologiczna, żeby lepiej zrozumieć, co się dzieje i co dalej. Dla dziecka – to sygnał, że jest ważne. Dla rodzica – poczucie, że nie musi wszystkiego dźwigać sam.
Styczniowy kryzys psychiczny to nie porażka. To moment, w którym można zatrzymać się i zacząć inaczej
W Łódzkim Centrum Psychoterapii przyjmujemy dzieci i młodzież w kryzysie. Prowadzimy konsultacje, diagnozy oraz procesy terapeutyczne. Pracujemy też z rodzicami – bo wierzymy, że wsparcie całej rodziny to klucz do realnej zmiany.
Nie musisz czekać, aż będzie naprawdę źle. Jeśli coś Cię niepokoi, zauważasz zmianę w zachowaniu dziecka lub o po prostu chcesz się upewnić – jesteśmy.
Zapisz Was na konsultację psychologiczną w Łódzkim Centrum Psychoterapii
Nie odkładaj wsparcia na później. To może być pierwszy krok, który zatrzyma kryzys – zanim ten się rozwinie.
