Gdy rodzic się nie cieszy – święta a depresja, lęk i kryzysy dorosłych

Święta to czas, który – przynajmniej w teorii – powinien być pełen ciepła, bliskości i radości. Ale co, jeśli wewnątrz czujesz coś zupełnie innego? Co, jeśli święta oznaczają dla Ciebie napięcie, samotność, obowiązki ponad siły albo ból, który nie mieści się w schemacie „magicznego grudnia”? Depresja, lęk, przeciążenie, wypalenie czy kryzys relacyjny nie znikają z kalendarza tylko dlatego, że zbliża się Wigilia. A czasem właśnie ten okres wydobywa je na wierzch z całą mocą.

Święta a depresja – kiedy nie potrafisz się ucieszyć

Jeśli zmagasz się z depresją, okres świąteczny może być jednym z najtrudniejszych momentów w roku. Wokół pełno komunikatów o tym, że „teraz trzeba się cieszyć”, „być razem”, „cieszyć się z małych rzeczy”. Tymczasem depresja zabiera radość nawet z tych rzeczy, które kiedyś były źródłem ciepła i bezpieczeństwa.

Z zewnątrz to może wyglądać jak wycofanie, niechęć, zmęczenie czy brak zaangażowania. Ale wewnątrz może dziać się coś znacznie trudniejszego: bezsilność, pustka, ból. Albo wstyd – że nie potrafisz „być jak inni”.

Nie jesteś sam(a).

Wielu dorosłych przeżywa podobne rozterki w grudniu. I to nie znaczy, że są „gorszymi” rodzicami. To znaczy, że też potrzebują wsparcia.

Kiedy trudności psychiczne rodzica dotykają dzieci

Dzieci bardzo wyraźnie odczuwają emocje swoich opiekunów – nawet wtedy, gdy dorośli nie mówią wprost, co się z nimi dzieje.

Wycofanie, drażliwość, przytłoczenie – dzieci wyłapują to natychmiast. Czasem zaczynają „przejmować” napięcie rodzica. Innym razem próbują za wszelką cenę go pocieszyć. Albo wycofują się w poczuciu winy, że „nie wystarczają”.

Dlatego rozmowa – dostosowana do wieku, ale szczera – może być bardzo ważna. Warto powiedzieć dziecku „To dla mnie trudny czas. Nie chodzi o Ciebie. Kocham Cię, ale teraz mam mniej siły”.

To nie słabość. To ogromna siła. I pierwszy krok do tego, by przerwać błędne koło wstydu, milczenia i samotnego przeżywania kryzysu.

Święta a depresja – kiedy warto szukać pomocy?

Jeśli zauważasz u siebie któryś z poniższych sygnałów:

  • poczucie winy, że „psujesz święta” innym,
  • lęk związany z przebywaniem wśród bliskich,
  • wybuchy złości, płaczu, trudności z koncentracją,
  • obojętność na to, co kiedyś było dla Ciebie ważne,
  • ciągłe zmęczenie i brak energii do codziennych działań,
  • silna niechęć do jakichkolwiek przygotowań świątecznych,

to może być dobry moment, by porozmawiać z psychologiem lub psychoterapeutą. Nawet jedna rozmowa może przynieść ulgę. Może być początkiem troski o siebie – nie jako rodzica, opiekuna, partnera, tylko jako człowieka, który ma prawo czuć się gorzej. Nawet w grudniu.

Pomagając sobie, pomagasz dziecku

Nie musisz być perfekcyjnym rodzicem. Ale warto być wystarczająco obecnym – również dla siebie. Dziecko nie potrzebuje idealnych świąt. Potrzebuje dorosłego, który potrafi zadbać o siebie wtedy, gdy jest trudno. Który nie tłumi, nie zamiata pod dywan, ale daje sobie prawo do przeżywania emocji, również tych trudnych.

I choć święta a depresja to temat rzadko poruszany w przestrzeni publicznej, to właśnie teraz – w tym wymagającym czasie – warto o tym mówić. Żeby inni też mogli poczuć się mniej samotni.

Zapisz Was na konsultację psychologiczną w Łódzkim Centrum Psychoterapii

Jeśli grudzień jest dla Ciebie trudny, masz mniej siły, więcej lęku, jeśli czujesz, że nie udźwigniesz tego sam(a) – nie czekaj. W naszym Centrum jesteśmy po to, by wspierać również dorosłych. Z empatią, bez oceny i z pełnym zrozumieniem.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry